ďťż
Powojniki na pergolę z różami





raistand - Pn 17 maja 2010 10:39
" />Zadam pytanie tutaj bo potrzebuję pilnej pomocy.

Mam ja coś w rodzaju pergoli (trójstronnej). Plan był taki, że obrosną ją pnące róże i będzie tzw wypas. Niestety natura zweryfikowała moje podejście. Po dwóch latach pnące róże mają w tej chwili jakieś 30 cm.... Wymyśliłem więc, że dosadzę tam powojniki. Miejsce jest, korzenie nie powinny przeszkadzać.
No i teraz pytanie jakie?
Chciałbym, żeby kwitły dość długo, niekoniecznie w maju, czerwcu.
Może coś z grupy viticella? (Nie Polish Spirit, Solina, Pupurea plena, emilia Plater bo te już są w innych miejscach) A może bylinowe? Arabella? Gravetye Beauty?
Wysokość pergoli to nieco ponad dwa metry. Chciałbym, żeby dochodziły do samej góry. I żeby w tym roku kwitły





Jurek - Pn 17 maja 2010 11:21
" />Obejrzyj i poczytaj o odmianie Piilu, może Ci się spodoba?



raistand - Pn 17 maja 2010 11:27
" />Ha...
Mi się wszystko podoba

Szczerze mówiąc to zastanawiam się nad grupą texensis.



100krotka - Pn 17 maja 2010 18:12
" />U mnie dość długo kwitnie Fryderyk Chopin - z grupy wielkokwiatowych późno kwitnących.

Szczerze mówiąc, to moja ulubiona odmiana, stąd też ta agitacja





Jurek - Pn 17 maja 2010 20:06
" />Na szczęście u nas niet tej odmiany, bo ja taki podatny na sugestie jakiś jestem



myszek - Pn 17 maja 2010 23:58
" />GB Byłby fajny uważam, bo on ładnie się rozrasta, obficie kwitnie, ale tak sobie przypomniałam, że pod koniec sezonu (mniej więcej we wrześniu) regularnie łapie mączniaka, choć na bardzo słonecznym miejscu rośnie i na przewiewnej pergoli.
Jeżeli ten drobiazg Cię nie zniechęci, to polecam . (Nie wiem jak inne texensis, czy też mają ten mankament podatności na mączniaka, może warto sprawdzić jakąś inną odmnianę?)
W ogóle uważam, że co najmniej jednego texa trzeba w ogródku mieć. Miło patrzeć jak wiosną spod ziemi wybija z roku na rok coraz większa masa pędów...



raistand - Wt 18 maja 2010 08:20
" />Dziękuję za sugestie.
Chyba i tak zrobię po swojemu...



100krotka - Wt 18 maja 2010 09:50
" />
">GBW ogóle uważam, że co najmniej jednego texa trzeba w ogródku mieć. Miło patrzeć jak wiosną spod ziemi wybija z roku na rok coraz większa masa pędów...

No, ja też tak uważam, tylko jak były w Rzeszowie, to ich nie chciałam (własnie o tym mączniaku poczytałam sobie) a teraz, jak szukam, to nigdzie nie ma...

Jurku, Chopina rzeczywiście niełatwo dostać w ogrodniczych - ja go kupiłam trzy lata temu,m razem z Matką Teresą, której notabene też już później nigdzie nie widziałam...



agnesik12 - Cz 27 maja 2010 19:21
" />ja też teraz na wiosnę zainstalowałam sobie pergole. i też zamierzam obsadzić je powojnikami. zakupiłam polish spirit i kardynał wyszyński. zobaczamy co z tego wyjdzie.