ďťż
Pomidory od podstaw - od wysiewu do zbioru





carmen83 - Cz 18 mar 2010 11:15
" />Witam.
Bardzo przepraszam jeśli zaśmiece forum swoim postem. Widze że jest tu bardzo dużo doświadczonych osób a mi sa potrzebne podstawowe informacje odnośnie pomidorków
Wygospodarowałam sobie troszkę miejsca w ogrodzie i chciałabym nauczyc sie uprawy pomidorów.
Proszę i informacje co dalej mam zrobić, kiedy co robić itp:

08.03.10 - wysiałam nasiona pomidorów:
1) ATOL ( planuję je uprawiać gruntowo)
2) BAWOLE SERCE (planuję je uprawiać gruntowo)
3) MASKOTKA (pomidorek miniaturka) (planujęuprawiać je w doniczkach i ewentualnie kilka w gruncie)

Do tej pory wzeszły pomidorki maskotki - wyglądaja mniejwiecej tak:
http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:dCIgO20ZZd1d3M:http://kwiatuszkowyblogasek.info/wp-content/uploads/2008/11/dscn6127.jpg
To znaczy dopiero co wyszły z ziemi i sa takie maleńcie i mają bardzo cienkie łodygi.

Co dalej robić??
Wiem że trzeba pikować , ale jak powinny wyglądać roślinki które wypadałoby już pikować ?? Kiedy to sierobi??

Co po pikowaniu??

Przepraszam że pytam ale totalnie nic nie wiem
Starałam sieczytac to forum ale Wy siena tym znacie i powiem szczerze że niewiele rozumiem z tych fachowych rozmów jakie między sobą prowadzicie

A może właśnie nie tylko ja jedna jako laik staram się czegoś dowiedzieć. Moze ten temat byłby dobry dla osób które nie mają pojęcia o uprawie pomidorów a chciałyby spróbowac

Pozdrawiam i licze na Waszą pomoc





Comcia - Cz 18 mar 2010 11:26
" />Pierwsze pokazujące się liście to są liścienie i one po jakimś czasie odpadną.
Zresztą są w innym kształcie niż liście właściwe.
Pikujesz jak pojawią się liście właściwe i sadzisz znacznie głębiej niż teraz rosną, sadzisz aż po te liścienie które teraz masz.
Czyli na pikowanie za wcześnie.
Po pikowaniu po prostu czekasz aż będziesz mogła posadzić do gruntu.
Bardzo ważne jest by zapewnić pomidorkom dużo słońca bo inaczej będziesz miała długie pomidorki na cienkiej i słabej łodydze ( tzw. powyciągane ).
Zresztą - na forum jest tyle wątków o pomidorach że warto poczytać.
Tam czasem wśród porad których teraz może nie zrozumiesz znajdziesz wyjaśnienie i odpowiedzi na pytania których nie potrafisz jeszcze zadawać.



MagdaMisia - Cz 18 mar 2010 11:34
" /> Marioluś - warzywniaczko - dobrze gadasz



carmen83 - Cz 18 mar 2010 11:40
" />bardzo dziękuję - już wiem że jeszcze muszę z pikowaniem poczekać A jak jest z podlewaniem takich maleńkich roślinek?? Czy podlewać do podstawek czy może spryskiwać od góry??





Comcia - Cz 18 mar 2010 12:10
" />Podlewasz od góry ale delikatnie bo one są na razie bardzo wiotkie.
Generalna zasada brzmi - mają mieć wilgotno ale nie mokro.
Jest coś takiego jak zgorzel siewek.
To choroba grzybowa rozwijająca się gdy młode siewki mają za ciepło i za mokro. Ja się z nią nie spotkałam ale z tego co czytam zdarza się czasami.
Ja ci tak pisze bo rok temu sama się uczyłam i pamiętam jak ciężko było zrozumieć to co piszą ci co na pomidorach się znają



carmen83 - Cz 18 mar 2010 12:15
" />No właśnie , ciężko to wszystko zrozumieć - ale moze za rok już ja będę miała trochępojęcia na ten temat

Bardzo dziękuję



Comcia - Cz 18 mar 2010 12:57
" />Dokładnie rok temu byłam na takim etapie jak ty teraz



Wisienka - Cz 18 mar 2010 14:16
" />Witaj Carmen!

Akurat dzisiaj przeczytałam bardzo ciekawą dyskusję nt. pomidorów.
Jest też zdjęcie pomidorków, które nadają się już do pikowania.
Zajrzyj sobie tutaj : http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=32120&start=140


">Otóż można robić tak jak Fleur i zostawić tylko jedną roślinkę w doniczce
a resztę uszczknąć żeby nie uszkodzić korzonków tej roślince, która w niej pozostała.
Tą z kolei można wsadzić do większej doniczki i przysypać ziemią aż po pierwsze listki.
Wtedy z łodyżki roślinka wypuści dodatkowe korzenie, wzmocni system korzeniowy i
silniej zacznie rosnąć.

Można też jak proponuje Grzesiu rozsadzić, ale wtedy uszkadza się system korzeniowy
i roślinki sporo tracą na odbudowanie korzeni. Nie traci się jednak sadzonek i jest ich więcej.
Roślinki od razu wsadza sie po listki i tak już pozostawia aż do wysadzenia.

Tak czy inaczej zawsze upływa trochę czasu, zanim sadzonki się wzmocnią,
więc to tylko kwestia wyboru metody.
Mniej pracy jest w pierwszym przypadku.
Ja swoje wysiałam do kubków po śmietanie, po 3 nasionka w jednym.
Pozostawię tylko najsilniejszą sadzonkę, która zostanie od razu z kubka wysadzona
do ziemi w szklarni.
Wtedy posadzę ją nieco głębiej, zeby wypuściła dodatkowe korzenie.
Aha..... i jeszcze jedno.
Zaczynam zasilać je florovitem kiedy utworzą drugą parę liści.
A kiedy przywędrują do szklarni, to potem już tylko rozcieńczoną gnojówką z pokrzyw raz w tygodniu

Alutko - myślę, że sama powinnaś wybrać jedną z metod o których wyżej pisałam.
Jeśli chcesz mieć więcej sadzonek to przepikuj a jeśli wystarczy Ci tyle ile doniczek
to tylko uszczknij najsłabsze a pozostałą przesadż do głębszej doniczki i obsyp ziemią
po pierwsze listki.
Jeśli to nie wystarczy to możesz je przy sadzeniu w szklarni posadzić jeszcze głębiej.
Ale wystartują w górę dopiero kiedy łodyga wytworzy nowe korzonki.
Przy przesadzaniu najlepiej trzymać je za liście, wtedy nie uszkadza się delikatnej łodyżki.
Nie należy też ugniatać ziemi dookoła niej tylko utrzepać, stukając pojemnikiem o blat stołu.




MagdaMisia - Pt 19 mar 2010 07:40
" />no i dołożę jeszcze jedną zasadę - pomidorków nawet tych malutkich nie podlewa się po liściach...



carmen83 - Pt 19 mar 2010 10:28
" />Rozumiem. Bardzo dziękuję za wszystkie dotychczasowe informacje. Wiem już jak nie podlewać oraz kiedy i jak pikować. Jak już będę chciała pikować (tzn jak moim zdaniem pomidorki będą odpowiednie do pikowania) wstawie tu zdjęcia abyście mi potwierdzili czy to już

Dziś mam jeszcze jedno pytanko:
Czy jakoś specjalnie trzeba przygotować grunt pod uprawę (uprawa gruntowa)??
Jakiś nawóz itp??
Jeśli tak to jaki i kiedy?

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi



Suppa - So 20 mar 2010 21:26
" />Witaj!
Ja po prostu kopię szeroki dołek, na dno sypię tak z pół wideł obornika i przysypuję 5 - 10 cm warstwą ziemi, wszystko ubijam i od razu sadzę pomidora. W zeszłym sezonie bazowałem tylko na oborniku + trochę nawozu dolomitowego i efekty były dobre

A jeśli nie masz dostępu do obornika pewnie trzebaby sypnąć jakiś nawóz NPK, ale ja nie mam z tym doświadczenia. Pewnie coś już było na ten temat w istniejących wątkach pomidorowych. Polecam lekturę, sam sie z nich bardzo wiele nauczyłem. Pozdrawiam