ďťż
Opłacalność plantacji aronii na 1 ha





Monika1 - Śr 27 sty 2010 16:10
" />witam wszystkich
moi rodzice posiadają małe gospodarstwo kilkunastu hektarowe
i zastanawiam się nad posadzeniem aronii na 1 ha,
moje pytanie jest takie czy mogę liczyć na jakieś dofinansowanie na zakup sadzonek aronii z arimr ?
i czy taka inwestycja jest opłacalna w perspektywie jakiś 10 lat





Fallenangelv - Śr 27 sty 2010 16:26
" />Witam.
Monika nie lepiej iść z tym pytaniem do agencji?
Jak się nie mylę o w 2008?roku dopłacali 1200zł.do 1h.
A co do zysku-ludzie,,jakoś tam ciągną''.
Coś może inni dopiszą.Najlepiej iść do agencji odnośnie dodatków do produkcji,a co do opłacalności po wizycie w agencji popytaj na lokalnym rynku o to i owo.



Monika1 - Śr 27 sty 2010 16:31
" />pewnie masz racę,
po prostu chciałam popytać co inni sądzą o tym pomyśle,
bo gleba na której chciałabym aronie posadzić jest 4 klasy i rewelacji nie ma,
a z tego co się orientuje to aronia ma małe wymagania glebowe




judyta - Śr 27 sty 2010 16:32
" />Monika zanim dowiesz się, czy dostaniesz dofinansowanie do sadzonek..dowiedz się się, czy będziesz miała zbyt na owoce. Od kilkunastu lat cena 1kg aronii na skupie waha sie w granicach 0,50-0,70 zł /kg.
W ubiegłym roku nie było w moim rejonie skupu..owoce z 40 arów zostały na krzakach. Dramat aroniowy trwa od kilku lat...
Chyba, że zamierzasz je przetwarzać we własnym zakresie ...





Monika1 - Śr 27 sty 2010 16:35
" />raczej nie zamierzam ich sama przetwarzać,
ale też problem jest w tym że na tak słabej glebie inne rośliny nie urosną ,
chyba że znacie jakieś inne , które nie mają dużych wymagań glebowych



judyta - Śr 27 sty 2010 17:35
" />To już bardziej polecam grykę-reczkę-panieneczkę. Jak trafisz-to się uda i będzie zysk. Loteryjka niestety..ale uprawa jednosezonowa..zawsze można zmienić na inną. A aronia..matko i córko..dwa-trzy lata zanim zacznie owocować-trzeba ją pielić-zwłaszcza zaraz po posadzeniu sadzonek przez dwa trzy lata, albo pryskać-chemia kosztuje, ten koszt póki co się nie zwraca, trzeba nawozić-jak wszystko...a co potem robić z owocem.
Moje aronie mają w tej chwili ponad 17 lat..520 owocujących krzaków..dokarmiam ptaki
Z roku na rok przekładam nadzieję, że zmieni sie zła koniunktura i przekładam zamiar wykarczowania krzaków



Waleria - Śr 27 sty 2010 19:30
" />Moniko! Dodam jeszcze do tego,że to nieprawda,że aronia urośnie na każdej ziemi. Na naszych działkach nie rośnie. Miałam, męczyła się parę lat, u najbliższych sąsiadów też. Teraz przechodząc przez działki widzę,że nikt niema aronii. Ale... wspaniale rośnie szczepiona, nie wiem nawet na czym, ale w postaci drzewka.



AgnieszkaG. - Śr 27 sty 2010 20:00
" />Tak jak poprzednicy napiszę, że zapytaj sie najpierw o zbyt. Pochodź po skupach owoców i sie dowiedź, czy w ostatnich latach ją ktoś kupował. Są rejony w kraju, że nikt jej nie chce i zostaje na krzakach.



qwert - Cz 28 sty 2010 16:41
" />Niedaleko mojego domu jest niewielka plantacja aronii, gleba jak to w górach 4 klasa, aronia rośnie dobrze, ale najważniejsze to zbyt. Kilka lat temu właściciel jeszcze sprzedawał w dużych ilościach zebrane aronie, ale w tym i zeszłym roku nie widziałem żeby ktoś zbierał i zostały tony aronii na krzakach. Także ja również zalecam zorientowanie się na rynku, bo z tego co widziałem na tej plantacji to potem straszna mordęga wykarczować hektar 3 metrowych krzaków.



Suppa - Pt 29 sty 2010 18:57
" />A aronii nie dałoby się przypadkiem podciagnać pod uprawę ekologiczną i uzyskać z tego tytułu jakichś dodatkowych dopłat? W końcu zabiegów chemicznych chyba nie wymaga, pozostałaby tylko kwestia nawożenia.
Sam mam kilka hektarów ziemi, obecnie w uprawie rolniczej i zastanawiam się coraz bardziej nad jej inną przyszłością



judyta - Pt 29 sty 2010 19:24
" />Suppa-oczywiście , ze póki co można taka uprawę podciągnąć pod uprawę ekologiczną, wystarczy tylko:
-wypełnić stos kwitków,
--wpłacić jakieś tam kwitowo-wpisowe-ok. 150 zł, (dokładnie nie wiem)
---zgłosić do ARiMR...i utrzymywać plantację w "kulturze", aby Agencja się nie przyczepiła i nie cofnęła dotacji.
-----brać przez 5 lat dotacje.

Tylko czemu ma to służyć...???...skoro nikt nie chce kupić tych owoców czy są ekologiczne czy nie???
...i nie jest to kwestia nawożenia



AgnieszkaG. - Pt 29 sty 2010 19:38
" />Najpierw trzeba sprawdzić, czy wogóle działka lezy na odpowiednim terenie. "Ekologiczne gospodarstwo rolne może znajdować się tylko na terenie, na którym nie są przekroczone dopuszczalne stężenia szkodliwych substancji zanieczyszczających glebę, powietrze i wodę."
A poza tym "produkcja ekologiczna musi być prowadzona w całym gospodarstwie. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy składa się ono z odrębnych całości, to znaczy ma oddzielne zabudowania, uprawia inne gatunki roślin i chowa inne gatunki zwierząt". Dopuszczalne jest przekształcenie gospodarstwa w kilku ratach (latach), co musi być ujęte w planie. Generalnie uprawy ekologiczne to nie tylko brak nawozów, oprysków i już. To niestety nie takie hop-siup.



judyta - Pt 29 sty 2010 19:46
" />...taa...to dwa lata samego przekształcenia kawałka pola na "poletko ekologiczne"



Krzysztof Ciołkowski - So 30 sty 2010 09:27
" />Witam.

Nie ma żadnych szczególnych dopłat do zakładania plantacji aronii.Praktycznie całość produkcji jest skupowana i przetwarzana przez przemysł przy czym większość przez jedną firmę.W tym roku firma ta nie skupowała owoców wogóle.O jako takiej opłacalności w poprzednich latach mogli mówić producenci wielkoobszarowi ze zbiorem mechanicznym owoców.Drobni-jedynie przy wałsnym zbiorze.
Dopłaty najatrakcyjniejsze są do sadów ekologicznych-w szczególności do orzecha-tu maksymalnie można wyciągnąć ponad 2300zł /ha.Wiekszość plantacji orzecha założona została w Polsce dla tych właśnie dopłat i nikt orzechów zbierać nie zamierza.....z resztą w wielu plantacjach ze względu na klimat(Pomorze,Podlasie,Pn.Mazury)szanse na plonowanie orzecha są znikome.
Innną uprawą z celowymi dopłatami jest uprawa roślin energetycznych-tu oczywiście trzeba mieć podpisany kontrakt z odbiorcą.
Na takim kawałku ziemi to z upraw stosunkowo łatwych:
1.Ziemniaki-dobrze chronione są nie do przebicia jeśli chodzi o zysk.
2.Choinki-jeśli poletko blisko zabudowań! i to najlepiej świerk srebrny,zbyt 100%
3.Gatunki niszowe-tu sytuacja jest niestabilna,bo powstają duże nasadzenia różnych gatunków i gwarancji zysku nie mamy,ale spróbować można.Należy jednak znaleźć sobie przed tem odbiorcę,mogą być: Pigwowiec,Pigwa,Rokitnik,Róża Pomarszczona-na płatki lub owoce,Dereń.
Sadzenie jakichkolwiek gatunków typowo sadowniczych,czy drzew czy krzewów....szczerze odradzam.
Pozdrawiam.